O Stresie, Emocjach i Treningu Mentalnym z Jakubem B. Bączkiem

Jakub B. Bączek – trener mentalny nr 1 w Polsce, autor wielu książek i kursów, wykładowca na Akademii Leona Koźmińskiego, multi-przedsiębiorca, Mistrz Świata w siatkówce oraz główny promotor śmiechojogi w Polsce. W wywiadzie dla stresujsie.pl mówi o stresie, emocjach i treningu mentalnym.

Adrian Kaczkowski: Kuba, czuję się zaszczycony mogąc gościć Cię na stresujsie.pl. Jesteś prawdziwą legendą treningu mentalnego, jego pionierem i głównym promotorem w Polsce. Zanim zaczniemy, powiedz mi proszę kilka słów o tym, jak zaczęła się Twoja przygoda z treningiem mentalnym?

Jakub B. Bączek: Dziękuję Ci Adrian za zaproszenie do Twojej cyberprzestrzeni. A przygoda zaczęła się oddolnie, jak większość wartościowych projektów w moim życiu. Czyli to nie ja wymyśliłem firmę, a wymyślili ją ludzie z problemem, który się powtarzał. Przed 2014 rokiem setki razy usłyszałem: „Kuba, jak mam się zmotywować?”. W końcu odważyłem się stworzyć pod to usługę i… w tym samym roku zostałem zaproszony do kadry narodowej siatkarzy Stephana Antigi na etat w sztabie szkoleniowym…

AK: Dzięki za wprowadzenie. To bardzo ciekawa i inspirująca historia! Porozmawiajmy o głównym temacie naszego spotkania. Stres i emocje. Czy trening mentalny może pomóc w zarządzaniu stresem i emocjami?

JBB: Nie tylko może pomóc, ale jest wręcz wskazany. W przebodźcowanym świecie, doświadczając kryzysów politycznych, gospodarczych, zdrowotnych i ekologicznych, psychika ludzka jest obciążona jak nigdy dotychczas. Wskazują na to niepokojące liczby. Liczba samobójstw? Rośnie! Liczba depresji? Rośnie! Popyt na psychiatrów? Rośnie! Tak, jak w dekadzie 2000 – 2010 przekonaliśmy się, że warto trenować na siłowniach (które powstawały jak grzyby po deszczu) nasze ciało, tak ja wraz z trenerami #MentalPower upowszechniam dbanie o swój mental.

AK: Wiem, że pracujesz z najlepszymi sportowcami w naszym kraju. Zastanawiam się, jakie są Twoje ulubione techniki zarządzania stresem. Co zauważasz, że działa najlepiej w codziennej pracy z zawodnikami?

JBB: Najlepiej działa praca głęboka, której nie da się opisać tekstem krótkiej odpowiedzi. Żeby jednak dać zarys mojej metodyki, najczęściej proszę topowego sportowca o położenie się na kozetce / kanapie, przez kilka minut prowadzę trening relaksacyjny do spokojnej muzyki, a kiedy odpuszczają już napięcia mięśniowe i potrzeba kontroli, wtedy zaczynam swoje „czary”.

AK: Pytanie prosto od moich czytelników. Jak sprawić, żeby stres nas motywował i zwiększał naszą produktywność?

JBB: Stresować się z wyboru! Czyli dobrać takie sfery życia, gdzie ten stres traktujemy jak okoliczności, a nie problem. Podam przykład: jeśli skoczek narciarski stresuje się wystąpieniami publicznymi i to w dodatku stresuje się potwornie, mówię mu: „unikaj wystąpień i mamy z głowy”. Natomiast wiem, że w swojej pracy zawodowej, on akceptuje wysokość, ryzyko skręcenia karku i wielką presję kibiców oraz sponsorów. Ten stres sobie jednak wybrał więc… on go nie boli.

AK:  Tym razem zapytam o emocje. Czy uważasz, że emocje mogą być negatywne?

JBB: Nie ma szans. Dzięki emocjom przetrwaliśmy i mam nadzieję, jeszcze trochę pożyjemy, zanim nowym gatunkiem na świecie staną się roboty z AI (trochę żart, a trochę serio). Złość dodaje nam na przykład energii do obrony własnych granic i wartości, lęk pokazuje nam czego unikać, smutek spowalnia, żebyśmy się zastanowili, radość wypycha nas z domu do ludzi, nadzieja daje wiarę, że warto poczekać i pracować konsekwentnie. Emocje zawsze są po coś. Nie ma złych emocji.

AK: Jak najlepiej zarządzać swoimi emocjami. Czy masz swoją ulubioną technikę, z której często korzystasz?

JBB: Policz od 1000 wstecz co 7. Gwarantuję, że większość emocji się wyciszy…

AK: Ostatnie pytanie. Jakiś czas temu wpadłem na „Śmiechojogę”. Bardzo zaciekawił mnie ten temat i uważam, że jest to świetny sposób zarówno na rozładowanie emocji, jak i na zmniejszenie odczuwalnego napięcia. Jak odkryłeś to świetne narzędzie?

JBB: W Indiach jest doktor, który nie mając pieniędzy i narzędzi do wspierania osób chorych onkologicznie, wymyślił proste ćwiczenia polegające na… śmianiu się. Od tego czasu, w ponad 100-u krajach są kluby śmiechojogi. Szanowane uniwersytety potwierdziły, że endorfiny wspierają układ immunologiczny, a ja napisałem książkę z dr Madan Kataria po polsku. Warto po nią sięgnąć, jeśli czujemy, że nie jesteśmy w życiu szczęśliwi.

AK: Bardzo dziękuję Ci Kuba w swoim oraz w imieniu moich czytelników za ten niezwykle cenny wywiad.

Tuaj przeczytacie więcej o śmiechojodze: https://stresujsie.pl/swietny-sposob-na-stres-sprawdz/. Poświęciłem jej ostatni artykuł.