14 Sposobów na Bycie Mentalnym Impotentem

Jak wiesz impotencja w późniejszym wieku dosięga wielu mężczyzn. W wersji mentalnej dostępna jest dla nas całe życie i to nie zależnie od płci. Czytaj dalej i już dziś dowiedz się jak zostać mentalnym impotentem (do zastosowania od zaraz!!!).

  1. Obwiniaj innych. Koniecznie. Obwinianie innych jest pierwszym i zarazem najważniejszym punktem programu. Pamiętaj, aby zawsze zwalać winę na rząd, na sąsiada, żonę sąsiada, psa sąsiada (lub ewentualnie na pogodę). Przecież to nie Twoje czyny doprowadziły Cię do miejsca, w którym jesteś. Wszystko to zawsze wina rządów i globalnego ocieplenia. Pamiętaj również o tym i powtarzaj jak mantrę „nie ważne, jaka partia rządzi, ważne, że znowu coś spierdolili”.
  2. Bądź roszczeniowy. Nie ważne jest to do czego dążysz i czego potrzebujesz, bo i tak należy Ci się wszystko. Urodziłeś się i to wystarczający powód, żeby leżeć plackiem a wszystko niech spada z nieba. Lepsze auto, lepsze mieszkanie, lepsze cycki i lepszy tyłek. Wszystko to marudząc i oczekując.
  3. Zawsze porównuj się do innych. Nie zwracaj uwagi na to ile pracy i poświęcenia ktoś włożył w swoje efekty. Po prostu porównuj się i narzekaj. Nie zwracaj uwagi na to jak wyjątkowy jesteś, najważniejsze jest to, że nie jesteś taki jak ktoś inny.
  4. Przejmuj się rzeczami, na które nie masz wpływu i często gdybaj. A kiedy masz na coś realny wpływ to wtedy to zaneguj i zastanów się co by było gdybyś go nie miał.
  5. Stresuj się byle gównem i myśl o tym, jak bardzo stres Cię niszczy. Tyle przecież słyszałeś złego o stresie. Rodzice, babcia i najebany szwagier na imieninach cioci na bank miał racje – stres niszczy. A empirycznie potwierdzone wnioski? Nieważne.
  6. Jak najczęściej oglądaj TV i podsycaj swoją ciekawość życiem gwiazd. Koniecznie śledź najnowsze wydarzenia z życia cellebrities, nasycaj się polityczną propagandą. Pamiętaj, aby w przerwie pomiędzy tańcem z gwiazdami, a W-11 przeczytać jakiś horoskopik i wkręcić sobie go mocno na głowę. Przecież się sprawdzi – kto jak kto, ale wróżka Balia zawsze ma racje.
  7. Żyj przeszłością. „Kiedyś to było” – niech owo powiedzenie stanie się Twoim mottem. Możesz je sobie wytatuować gdzieś na nadgarstku. Niech każdy widzi, że impotencja umysłowa kiełkuje.
  8. Przeraźliwie bój się wszystkiego. Postaraj się, aby było naprawdę przeraźliwie. Dosłownie tak mocno, że jak o tym pomyślisz to nadciąga kupa. I nie ważne, czy są to nadchodzące wakacje, koronawirus, czy kąpiel nago w jeziorze. Bój się zawsze i wszystkiego.
  9. Bądź złośliwym chujkiem dla innych. Zawsze na przekór. Forever and ever.
  10. Nie szukaj przygód. Dąż do bezpieczeństwa. Co prawda bezpieczeństwo w dzisiejszych czasach jest iluzoryczne, ale i tak niech stanie się Twoją obsesją. Przygody są dla dzieci. Uważaj, żeby się za dobrze nie bawić i zawsze bądź bezpieczny.
  11. Nie ucz się nowych rzeczy i zawsze mów „ja już tak mam”. Świat wystarczająco szybko się zmienia, żebyś Ty mógł stać w miejscu -#wiadomo. Bądź zawsze zdezaktualizowany, w końcu komputer na Windowsie `98 też działa.
  12. Pouczaj innych czyli mentalny impotent 2.0. Dawaj wskazówki i bądź pieprzonym mentorem. Nie ważne, czy ktoś pyta o radę, czy nie. Zawsze doradzaj zaczynając od słów „ja na Twoim miejscu”, ewentualnie też soczystą alternatywą jest „ja to bym…”. I koniecznie pamiętaj, aby wpleść w zdanie „teraz musisz…”.
  13. Nie bądź aktywny fizycznie. Jak najwięcej siedź i leż. Po to masz przecież tyłek, żeby na nim siedzieć, czyż nie? Zresztą nawet jakbyś miał pobiegać to by Ci się nie chciało, bo jesteś taki zmęczony. Co do biegania to ogólnie ma sensu, no spójrz na niebo. Widzisz tę chmurkę? Pamiętaj „z małej chmury duży deszcz”.
  14. Bój się porażek. Amen.

A gdyby Ci przez myśl przeszło, że może jednak lepiej nie być mentalnym impotentem, to może warto postępować odwrotnie do wspomnianych 14 punktów? Chociaż w sumie – co ja Ci to będę mówił….